Jestem świeżo po seansie filmu Johnny o Księdzu Janie Kaczkowskim Film pokazuje jak bardzo Ksiądz Jan kochał drugiego człowieka wszystko by dla robił dla drugiego człowieka by mu pomóc choć sam bardzo cierpiał nigdy się nie poddał zawsze był dla drugiego cierpiącego człowieka i kochał ludzi i swoją prace w hospicjum miał bardzo trudno bo jak wiadomo ksiądz Jan sam chorował na glejaka IV stopnia bardzo walczył by wybudować hospicjum dla umierających ludzi by im dać czas bez bólu i poczucie że każdy jest wyjątkowy i ważny Pewnego dnia do hospicjum trafia na odrobienie godzin zamiast od siatki w kiciu ma odrobić te godziny społecznie w hospicjum. Na początku był chłopak bardzo zbuntowany ale zbiegiem czasu ksiądz zaczął do niego docierać i małymi kroczkami stawał sie innym człowiekiem i każdy wolny czas spędzał z drugim człowiekiem nie jedno krotnie trzymając drugiego za rękę największym prezentem co możesz dać od siebie drugiemu człowiekowi to swój czas nie ma cenniejszego prezentu. bardzo bliskim przyjacielem dla tego chłopaka Bardzo przeżył odejście swego przyjaciela był z księdzem Janem nawet w ostatnich chwilach jego życia.
Najcenniejsze co można drugiemu człowiekowi dać to swój czas i obecność i prawdziwą przyjaźń to jest najcenniejsze dla drugiego człowieka i największy prezent
Moim zdaniem bardzo warto się wybrać na ten film przede wszystkim bardzo pokazuję jaki był naprawdę Ksiądz Jan Kaczkowski drugi człowiek był dla niego bardzo ważny i to też jemu dawało niesamowitą siłę do walki z chorobą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz